Historia

Od Pioniera do OWKS Wrocław (1947-1957)

Korzeni wrocławskiego Śląska należy szukać w klubach sportowych działających przy szkołach wojskowych. Latem 1946r. z Przemyśla do Wrocławia została przeniesiona Oficerska Szkoła Saperów, przy której już od poprzedniego roku działał klub sportowy, posiadający także sekcję piłki nożnej. W nowej siedzibie szkoły klub otrzymał nazwę Pionier. Jako jego siedzibę podano Oficerską Szkołę Inżynieryjno-Saperską na wrocławskich Karłowicach. W tym samym roku pojawił się też inny klub wojskowy z Wrocławia – WKS Śląsk z siedzibą na ulicy Gajowickiej 126, a więc przy dowództwie Śląskiego Okręgu Wojskowego. W kwietniu 1947 roku przeniesiono z Krakowa do Wrocławia Oficerską Szkołę Piechoty nr 1. od lipca 1945r. posiadała ona własny klub sportowy Podchorążak, przy którym działała mocna sekcja piłkarska. Mimo tego w latach 40. XX w. mocniej zaznaczyli swoją obecność zawodnicy Pioniera. W tabelach rozgrywek piłkarskich Pionier Wrocław po raz pierwszy pojawił się w czerwcu 1947 roku kiedy zakończono eliminacje do wrocławskiej B klasy (wówczas trzeci poziom krajowych rozgrywek). W grupie drugiej podokręgu Wrocławskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej klub ten zajął drugie miejsce. Już jesienią piłkarze Pioniera przystąpili do rozgrywek dolnośląskiej A klasy. Do kolejnego sezonu klub przystąpił do rozgrywek jako Pionier, zakończył zaś jako WKS Legia Wrocław. W kwietniu 1949 roku doszło bowiem do połączenia dwóch wojskowych klubów ze stolicy Dolnego Śląska: Pioniera i Podchorążaka. Pod nazwą Legia wrocławski WKS występował półtora roku, nie odnosząc żadnych sukcesów. Trenerem WKS Legia w 1950r. był Adam Niemiec. Z kolei pod koniec tegoż roku doszło do kolejnej zmiany nazwy i odtąd w doniesieniach sportowych z Dolnego Śląska Legię zastąpił Okręgowy Wojskowy Klub Sportowy Wrocław. Sezon 1950/51 w dolnośląskiej A klasie zdołano doprowadzić tylko do półmetka. Powodem była reorganizacja rozgrywek piłkarskich w kraju a mianowicie powiększenie drugiej ligi piłkarskiej do 32 drużyn. Dzięki temu OWKS Wrocław uzyskał awans na zaplecze ekstraklasy. Niespodziewana promocja do drugiej ligi z pewnością ucieszyła kibiców „wojskowych”, jednak klub nie był gotowy do gry na takim poziomie. Przebieg sezonu potwierdził obawy włodarzy a OWKS zajął ostatecznie ostatnie miejsce w swojej ośmiozespołowej grupie. Doświadczenie zdobyte na zapleczu ekstraklasy nie poszło jednak na marne. W 1952 roku OWKS wzmocniony nowymi piłkarzami zajął pierwsze miejsce w grupie wrocławskiej klasy wojewódzkiej, w finale rozgrywek okazując się lepszym od lubańskiej Sparty. Aby powrócić do drugiej ligi, OWKS musiał jeszcze pokonać przedostatnią drużynę grupy C drugiej ligi, wrocławski Pafawag. Po zaciętych meczach „wojskowi” pokonali dwukrotnie „wagoniarzy”. Niestety podczas gdy dwa lata wcześniej reorganizacja rozgrywek piłkarskich dała OWKS nieoczekiwany awans na zaplecze ekstraklasy, kolejna reforma przeprowadzona jesienią 1952 roku ich tego awansu pozbawiła. Pomniejszeni drugiej ligi do czternastu zespołów sprawiło, że „wojskowi” ponownie musieli spędzić rok na trzecim poziomie rozgrywek, czyli wrocławsko-opolskiej lidze międzyokręgowej. Sezon 1953 zakończyli na trzecim miejscu. Kolejnego nie było im dane rozegrać. Zgodnie z rozkazem ministra obrony narodowej do 1 listopada 1953r. wszystkie drużyny wojskowe miały zostać wycofane z rozgrywek ligowych klas wojewódzkich i powiatowych w grach zespołowych i boksie. Uczyniono jeden wyjątek – dla warszawskiego CWKS. Wkrótce wszystkie OWKS-y zostały zlikwidowane, a w ich miejsce powstały filie CWKS. W 1955r. przy wrocławskim CWKS utworzono sekcję piłkarską. Trenerem drużyny został Władysław Suchoń a ze względu na fakt, iż chciano umożliwić uprawianie sportu wielu znanym piłkarzom odbywającym służbę wojskową w jednostkach Śląskiego Okręgu Wojskowego, o sile drużyny decydowali zawodnicy z Górnego Śląska. CWKS Wrocław 1955 rok spędził we wrocławsko-opolskiej lidze międzywojewódzkiej, zajmując wśród czternastu zespołów czwarte miejsce. Następny sezon okazał się jeszcze bardziej udany, gdyż wywalczone przez zawodników pierwsze miejsce w tabeli dało prawo do gry w turnieju eliminacyjnym drugiej ligi. CWKS wygrał turniej pokonując Pomorzanina Toruń (domowe spotkanie na stadionie olimpijskim obejrzało 3o tys. kibiców) oraz Włókniarza Chełmek. Powrót do drugiej ligi był bardzo udany, bowiem „wojskowi” zajęli w niej drugie miejsce.

Śląska Wrocław pierwszoligowe przymiarki (1957-1964)

1957 rok okazał się przełomowy. Wszystkie polskie kluby wojskowe zostały poddane wówczas głębokiej reorganizacji. Po pierwsze, klub miał opierać swoją działalność na dobrowolnie zgłoszonych członkach, rekrutujących się nie tylko spośród żołnierzy i ich rodzin, lecz także osób cywilnych. Po drugie, na jego czele miał stanąć zarząd wybierany przez walne zgromadzenie członków. Wreszcie po trzecie, klub miał otrzymać osobowość prawną i być samowystarczalny finansowo. Dotychczasowy klub funkcjonujący na zasadach jednostki wojskowej, podporządkowany CWKS Warszawa, przekształcony został w samodzielny, cywilno-wojskowy klub sportowy. Pierwsze walne zgromadzenie członków odbyło się 26 lipca 1957 r.. Na spotkaniu zatwierdzono statut klubu sankcjonujący jego nową nazwę – WKS Śląsk. na barwy nowego klubu wybrano zieleń-biel i czerwień, na godło zaś zaadaptowano ówczesny herb Wrocławia. Honorowym prezesem klubu wybrano ówczesnego dowódcę Śląskiego Okręgu Wojskowego gen. Czesława Waryszaka, natomiast prezesem zarządu został płk Edmund Łukasiewicz. Klub uruchomił siedem sekcji. Przy piłkarskiej działało pięć zespołów: pierwsza drużyna, rezerwy, juniorzy i dwie drużyny trampkarzy. W październiku 1958 r. powstało Koło Sympatyków WKS Śląsk. Z inicjatywą jego utworzenia wystąpiła sekcja piłki nożnej oraz kibice. Koło liczące wtedy 460 członków zajmowało się organizacją wyjazdów na mecze Śląska, pomocą przy organizacji zawodów piłkarskich i popularyzowaniu klubu w środowisku cywilnym, aby bardziej związać go z miastem. Drużynę, która tak dobrze zaprezentowała się w pierwszym sezonie po powrocie do drugiej ligi reprezentowało wielu świetnych zawodników. Niestety, w następnym sezonie wielu czołowych piłkarzy zakończyło służbę wojskową i powróciło do swoich klubów. Drużyna została jednak skutecznie przebudowana i ponownie uplasowała się na drugim miejscu drugiej ligi, do końca walcząc o awans ze szczecińską Pogonią. W 1959 r. pierwszy zespół prowadził Czech Vilem Lugr, który z końcem listopada zrezygnował. Od początku grudnia przez kolejny rok trenerem Śląska był Zygmunt Czyżewski. W grudniu 1960 r. do pracy w klubie powrócił bowiem Władysław Suchoń, który w sezonie 1961 przejął bezpośrednią opiekę nad zespołem, trener Czyżewski zaś został formalnie w klubie koordynatorem, wspomagając i uzupełniając Suchonia. Natomiast od początku 1962 r. opiekunem zespołu został Władysław Giergiel. Stałym problemem szkoleniowców Śląska była rotacja w składzie spowodowana odchodzeniem zawodników, którzy zakończyli służbę wojskową. W 1959 r. Śląsk zajął drugie miejsce w grupie północnej drugiej ligi, rok później „wojskowi” uplasowali się o jedno oczko niżej. W 1961 r. obie dotychczasowe grupy drugiej ligi połączono w jedną, a Śląsk zakończył rozgrywki dopiero na ósmym miejscu. Sezon 1962, który składał się tylko z rundy wiosennej rozegranej w dwóch grupach, wrocławski klub zakończył na trzecim miejscu w grupie. Sezon następny po raz pierwszy został rozegrany systemem jesień-wiosna, a wśród szesnastu drużyn Śląsk zajął szóste miejsce. Upragniony awans przyszedł w końcu w sezonie 1963/64. Wrocławski klub zakończył drugoligową rywalizacje na pierwszym miejscu.

Pięć sezonów w ekstraklasie i spadek (1964-1971)

Pierwszy w historii klubu pobyt w ekstraklasie trwał pięć lat. Niestety w tym czasie Śląsk raczej okupował dolne partie ligowej tabeli. Stabilizacji formy nie sprzyjały częste w tym czasie zmiany na stanowisku trenera. latem 1965 r. odchodzącego do Górnika Zabrze Władysława Giergiela zastąpił na krótko Edward Metzger. Już po kilku miesiącach zespół przejął dotychczasowy asystent i opiekun rezerw, Marian Kurdziel, który odszedł po zaledwie jednym, niezbyt udanym sezonie. W kolejnym sezonie piłkarzy Śląska prowadził Zdzisław Wolsza, wcześniej pełniący w klubie funkcję trenera-koordynatora. Od początku sezonu 1967/68 nowym trenerem drużyny został Franciszek Głowacki, którego na początku 1969 r. zastąpił Artur Woźniak, przejmując zespół w bardzo trudnej sytuacji, kiedy Śląsk zajmował ostatnie miejsce w tabeli. W pierwszym sezonie w ekstraklasie Śląsk do ostatniej kolejki walczył o utrzymanie, które zapewnił mu dopiero wyjazdowy bezbramkowy remis z Odra Opole. Znacznie lepszy okazał się sezon następny, kiedy finiszował na ósmym miejscu. Sezon 1966/67 ponownie stał pod znakiem walki o utrzymanie – Śląsk finiszował dopiero na dwunastym miejscu. Runda jesienna sezonu 1967/68 była wręcz fatalna, ale znacznie lepsza wiosna pozwoliła zakończyć rozgrywki na siódmym miejscu. Kolejny rok miał bardzo podobny przebieg, ale tym razem wiosną nie udało się odrobić strat i Śląsk opuścił ekstraklasę. Spadek z pierwszej ligi był bolesny, jednak zarówno działacze jak i trener Artur Woźniak zapowiadali przed inauguracją rozgrywek drugiej ligi, że pobyt na zapleczu ekstraklasy potrwa tylko rok. Wbrew tym obietnicom, w sezonie 1969/70 „wojskowi” zajęli dopiero czwarte miejsce. W następnym sezonie trenerem WKS został Słowak Jozef Stanko. Pod jego wodzą klub zakończył rozgrywki dopiero na dziesiątym miejscu. Ten nieudany sezon był ostatnim dla Władysława Żmudy, zasłużonego piłkarza i byłego kapitana Śląska, występującego nim od dziewięciu lat.

Pierwsze wielkie triumfy (1971-1977)

Po opuszczeniu w czerwcu 1971 r. Śląska przez trenera Jozefa Stanko, na początku lipca drużynę objął Władysław Żmuda, który właśnie zakończył karierę zawodniczą. Trener zaproponował zmianę filozofii budowania zespołu. Przede wszystkim nie chciał, żeby zawodnicy trafiali do drużyny jedynie na dwa lata, by po odbyciu służby wojskowej odejść do innego klubu. Nie ściągał do Wrocławia wielkich gwiazd, lecz sięgał po utalentowanych piłkarzy z lokalnych klubów wrocławskich i dolnośląskich. Stopniowo tworzyła się zgrana paczka chłopaków, którzy byli związani z miastem. Sezon 1971/72 Śląsk zakończył na piątym miejscu w drugiej lidze, drużyna zaczęła się stabilizować i wtedy powoli zaczęto myśleć poważnie o możliwości powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Awans udało się wywalczyć rok później, kiedy „wojskowi” finiszowali na drugim miejscu, tuż za Szombierkami Bytom. Pierwszy sezon po powrocie do piłkarskiej elity nie był dla Śląska łatwy – klub finiszował na trzynastym miejscu (w szesnastozespołowej lidze). W tym samym czasie pierwszą ligę opuściło wałbrzyskie Zagłębie, z którego Śląskowi udało się pozyskać utalentowanego, młodego piłkarza – Tadeusza Pawłowskiego. Wkrótce, wraz z Januszem Sybisem, stworzyli atak, który stał się postrachem całej ligi. W sezonie 1974/75, po zaciętej rywalizacji z krakowską Wisłą, Śląsk wspiął się na trzecie miejsce w ligowej tabeli, które dawało prawo do gry w Pucharze Uefa. W debiucie w europejskich pucharach los skojarzył WKS z GAIS Goteborg. Po porażce w Szwecji 1:2, w rewanżu wrocławianie wygrali 4:2 i awansowali do kolejnej rundy. Tam czekała na nich mocna belgijska ekipa – Royal Antwerp. Po remisie we Wrocławiu 1:1 niewielu wierzyło w awans, ale w rewanżu Śląsk zagrał znakomite spotkanie wygrywając 2:1. Kolejny przeciwnik okazał się już zbyt mocny. Był nim Liverpool FC, jedna z najlepszych klubowych drużyn europejskich lat 70. poprzedniego stulecia. Na wypełnionym po brzegi Stadionie Olimpijskim Anglicy wygrali 2:1. Wobec takiego rozstrzygnięcia rewanż był tylko formalnością. Liverpool FC wygrał gładko 3:0 i tak zakończyła się pierwsza przygoda Śląska z europejskimi pucharami. Udane występy w Europie prawdopodobnie zaważyły na postawie Śląska w lidze, w której wrocławska drużyna finiszowała na szóstym miejscu. Znacznie lepiej podopieczni Władysława Żmudy radzili sobie w Pucharze Polski, w którym – po wyeliminowaniu Orła Brzeziny, Arki Gdynia, Gwardii Koszalin i Stoczniowca Gdańsk – dotarli do finału. Tam czekała na wrocławian Stal Mielec, triumfator rozgrywek ligowych w tym sezonie. 1 maja 1976 r. na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie to jednak zawodnicy Śląska okazali się lepsi i wygrali 2:0 po bramkach Jana Erlicha i Zygmunta Garłowskiego. Triumf w Pucharze Polski rozpalił prawdziwą gorączkę we Wrocławiu. Piłkarze Śląska stali się niekwestionowanymi gwiazdami i idolami miasta. Od początku sezonu 1976/77 „wojskowi” włączyli się do walki o tytuł mistrza Polski. 14 listopada 1976 r. Śląsk Wrocław po raz pierwszy w swojej historii znalazł się na pierwszym miejscu w piłkarskiej ekstraklasie. Mimo nieudanej końcówki rundy jesiennej, przed zimową przerwą „wojskowi” zajmowali drugie miejsce w tabeli, dwa punkty za liderem – ŁKS. Udanie występowali także w Pucharze Europejskich Zdobywców Pucharów, gdzie po wyeliminowaniu Floriany La Valletta oraz Bohemians Dublin w ćwierćfinale zmierzyć mieli się z SSC Napoli. Pierwsze spotkanie we Wrocławiu zakończyło się bezbramkowym remisem. 16 marca 1977 r. Napoli pokonało Śląsk 2:0 i tym samym druga przygoda wrocławian z europejskimi pucharami dobiegła końca. Tymczasem w lidze piłkarze WKS w dziewięciu kolejnych meczach sześciokrotnie zwyciężyli, trzy razy zremisowali i 18 maja 1977 r., po wyjazdowym zwycięstwie z ROW Rybnik, na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu mogli świętować tytuł mistrzów Polski. Tytuł mistrza był wspaniałym ukoronowaniem sześcioletniej pracy trenera Władysława Żmudy z piłkarzami Śląska Wrocław. Przed nowym sezonem, mając świadomość, że rywale będą szczególnie uważnie analizować grę drużyny i mobilizować się na mecze z mistrzem, trener oczekiwał wzmocnień. Tymczasem włodarze klubu, usatysfakcjonowani triumfem nie widzieli potrzeby szukania nowych zawodników. Szybko zakończyła się również przygoda Śląska z Pucharem Europejskich Mistrzów Klubowych. W pierwszej rundzie „ulubieńcy Wrocławia” odpadli z Lewskim Sofia (0:3 i 2:2). W końcu w 1977 r. przez brak wzmocnień a także sprawy finansowe zespół stracił swojego trenera – Władysława Żmudę. W ten sposób zakończyła się jedna z najpiękniejszych kart w historii klubu.

Od srebra po drugoligowy spadek (1978-1993)

Następcą Władysława Żmudy I na ławce trenerskiej Śląska został Aleksander Papiewski, dotychczasowy trener drugiej drużyny. Pierwszy sezon nowego szkoleniowca okazał się bardzo udany, Śląsk został bowiem wicemistrzem Polski. W nagrodę po raz czwarty z rzędu „ulubieńcy Wrocławia” wystąpili w europejskich pucharach, tym razem w Pucharze UEFA. W pierwszej rundzie rozgrywek los skojarzył Śląsk z cypryjską drużyną Pezoporikos Larnaka (2:2 oraz 5:1). Również kolejny przeciwnik – islandzki IB Vestmannaeyja – do potentatów nie należał (2:0 oraz 2:1). W 1/8 finału „wojskowym” przyszło zmierzyć się z jednym z najlepszych europejskich zespołów lat 70. XX w. – Borussią Moenchengladbach. Pierwsze spotkanie – rozegrane w Niemczech – zakończyło się remisem 1:1. Niestety w rewanżu Śląsk nie był w stanie pokonac rywala, i po porażce 2:4 pożegnał się z europejskimi pucharami.

Niestety, także w lidze wrocławianom nie szło najlepiej czego skutkiem było zastąpienie Aleksandra Papiewskiego przez Józefa Majdurę. Dokończył on sezon 1978/79, w którym WKS zajął 10 miejsce. Latem zespół przejął Orest Lenczyk, zaledwie trzydziestosiedmioletni trener, opromieniony zdobyciem tytułu mistrza Polski z krakowską Wisłą. Pod jego wodzą drużyna ponownie włączyła się do walko o mistrzostwo kraju, kończąc rozgrywki na trzecim miejscu. Dało ono jednak przepustkę do europejskich pucharów. Tym razem występ „wojskowych” w Pucharze UEFA chwały klubowi nie przyniósł. W pierwszej rundzie Śląsk odpadł ze szkockim Dundee United (0:0 oraz 7:2), co było bezpośrednią przyczyną zwolnienia trenera Lenczyka, który fatalnie rozpoczął także sezon ligowy. Nowym trenerem został zaledwie trzydziestodwuletni Jan Caliński. Udało mu się odmienić grę wrocławskich piłkarzy, którzy zakończyli tak źle rozpoczęty sezon na czwartym miejscu. Co ważne, nowy trener zdołał znacznie odmłodzić zespół. Przebudowana drużyna w następnym sezonie włączyła się do walki o tytuł mistrza Polski, ostatecznie ulegając tylko Widzewowi Łódź i zdobywając wicemistrzostwo kraju. Po tym sukcesie w kolejnym sezonie Śląsk znów wystąpił w Pucharze UEFA. W pierwszej rundzie przeciwnikiem „wojskowych” było Dynamo Moskwa (2:2 oraz 0:1). Kolejny przeciwnik – Servette Genewa – zdawał się być w zasięgu Śląska. Niestety, piłkarze Jana Calińskiego najpierw ulegli Szwajcarom we Wrocławiu 0:2, w rewanżu zostali zaś rozgromieni 1:5. Rozgrwki ligowe w sezonie 1982/83 Śląsk zakończył na szóstym miejscu, chociaż po rundzie jesiennej był liderem. W zajęciu lepszego miejsca przeszkodziła wąska kadra. Zwłaszcza, że jesienią 1982 r. klub opuścił Tadeusz Pawłowski, a po sezonie za granice wyjechali Janusz Sybis i Ryszard Sobiesiak. W tym czasie ze Śląska odszedł także Jan Caliński. Zespół przejął tymczasowy trener Stanisław Olearnik. Niestety władze klubu znów nie wzmocniły zespołu nowymi zawodnikami. WKS nie był w stanie zaoferować zawodnikom tak wysokich pensji jak inne kluby ekstraklasy, zwłaszcza górnicze. W efekcie w pięciu pierwszych meczach nowego sezonu Śląsk zdobył zaledwie dwa punkty. Po takim starcie na ławkę wrócił Aleksander Papiewski, któremu udało się poprawić atmosferę, a co za tym idzie, także wyniki zespołu, który ostatecznie finiszował na ósmym miejscu w ekstraklasie. Kolejny sezon to dziewiąte miejsce w rundzie jesiennej co spowodowało kolejną zmianę na stanowisku trenera – w kilku ostatnich jesiennych meczach drużynę poprowadził Henryk Apostel – dotychczasowy selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21, a w latach 1971-1972 zawodnik Śląska. Trapiona problemami kadrowymi drużyna wiosną ledwo uniknęła degradacji. Jednak już w kolejnym sezonie pojawiły się wymierne efekty pracy nowego szkoleniowca. WKS finiszował na siódmym miejscu. W sezonie 1986/87 klub poczynił kolejny progres i zakończył rozgrywki na czwartym miejscu. Jeszcze lepiej „wojskowi” wypadli w Pucharze Polski, gdzie po wyeliminowaniu Śląska II Wrocław, Bałtyku Gdynia, Pogoni Szczecin i Wisły Kraków, dotarli do finału. W decydującym meczu wrocławianie pokonali w rzutach karnych GKS Katowice. Po wygranej 2:0 nad mistrzem Polski – Górnikiem Zabrze – piłkarze WKS dołożyli do klubowej kolekcji jeszcze Superpuchar Polski. jako zdobywca krajowego pucharu, w sezonie 1987/88 drużyna Śląska po raz drugi w historii wystąpiła w Pucharze Europejskich Zdobywców Pucharów. Jednak już w pierwszej rundzie los skojarzył „wojskowych” ze zwycięzcą rozgrywek o hiszpański Puchar Króla, Realem Sociedad San Sebastian (0:0; 0:2). Po dobrym starcie w nowym sezonie WKS na wiosne był jedną ze słabszych drużyn w lidze i zakończył rozgrywki na szóstym miejscu. Co gorsza, z Oporowską pożegnał się Henryk Apostel, któremu przez 4 lata udawało się osiągać przyzwoite wyniki z klubem. Apostela zastąpił Alojzy Łysko, który pełnił te funkcje przez zaledwie cztery miesiące, po czym zespół przejął na krótko duet Werner Peterek i Ryszard Urbanek. Runde jesienną WKS zakończył na ostatnim miejscu i realna stała się wizja spadku z ekstraklasy. Z początkiem 1989r. funkcje trenera objął Romuald Szukiełowicz, wychowanek i były piłkarz Śląska. Angaż ten okazał się bardzo udany, albowiem po dobrej rundzie wiosennej WKS zakończył rozgrywki na dziewiątym miejscu. Po tym sezonie klub opuścił czołowy piłkarz Śląska – Ryszard Tarasiewicz – który przeniósł się do szwajcarskiego klubu Neuchatel Xamax. Sezon 1989/1990 był podobny do poprzedniego. Klub zaliczył fatalną rundę jesienną, którą zakończył na przedostatnim miejscu, dodatkowo odpadł z Pucharu Polski po kompromitującej porażce z czwarto ligowym Mieszkiem Gniezno. Na szczęście wiosną wrocławianie znów grali znacznie lepiej, niż jesienią, ostatecznie finiszując na dziesiątym miejscu w ekstraklasie.

Wielkie polityczne zmiany, które zaszły w tym czasie w kraju, nie pozostały bez wpływu na sytuację klubów sportowych, zwłaszcza górniczych i wojskowych. Kierownictwo sekcji piłkarskiej Śląska, dzierżone dotąd przez oficerów Śląskiego Okręgu Wojskowego, przejęła grupa cywilnych biznesmenów skupionych w radzie sponsorskiej. To za ich sprawą wśród piłkarzy Śląska pojawił się pierwszy w historii klubu obcokrajowiec – Argentyńczyk Favio Marozzi. Po rundzie jesiennej sezonu 1990/91 doszło do głośnego konfliktu na tle finansowym między prezesem sekcji piłkarskiej Śląska, przedsiębiorcą Maciejem kapel czakiem, a kilkoma kluczowymi piłkarzami. Szczęśliwie konflikt został zażegnany, a „wojskowi” po dobrej rundzie wiosennej finiszowali na siódmym miejscu. W czterech ostatnich meczach sezonu drużynę poprowadził nowy trener, Ryszard Urbanek. Jego debiut na ławce trenerskiej był imponujący, Śląsk rozbił bowiem Zagłębie Sosnowiec 7:0 i do dziś jest to najwyższe zwycięstwo w historii występów wrocławian w ekstraklasie. Po raz pierwszy od kilku lat klub zaliczył dość równy sezon, finiszując na szóstym miejscu. W kolejnym roku – po fatalnym początku – Ryszarda Urbanka zastąpił Tadeusz Pawłowski. Legendarnemu piłkarzowi WKS nie udało się odmienić postawy drużyny, podobnie jak jego następcy, Stanisławowi Świerkowi. Po dwudziestu latach „wojskowi” opuścili piłkarską ekstraklasę a ich los przypieczętowała domowa porażka z łódzkim Widzewem 1:3.

Wzloty i upadki – między ekstraklasą a II ligą (1993-1997)

Spadek z najwyższej klasy rozgrywkowej był bez wątpienia bolesny, ale był konsekwencją narastającego do wielu lat kryzysu sekcji piłkarskiej WKS Śląsk. Metody prowadzenia klubu przez wojskowych włodarzy przeniesione z poprzedniej epoki zupełnie nie sprawdzały się w nowej rzeczywistości. Co prawda na początku lat 90. XX w. prezesem został cywil Maciej Kapelczak ale jego współpraca z oficerami nie układała się najlepiej. Sezon 1993/94 był rozczarowaniem. WKS finiszował dopiero na piątym miejscu, tracąc siedem punktów do drugiego, premiowanego awansem miejsca. Kolejny sezon był już jednak bardzo udany, bowiem klub powrócił do ekstraklasy. Autorem tego sukcesu był bez wątpienia trener Stanisław Świerk, który dwa lata wcześniej nie zdołał zapobiec relegacji „Wojkowych”, ale pozostał w klubie, dokonując udanej – jak się okazało – przebudowy drużyny. Niestety, w nagrodę za awans Świerk został… zwolniony, miał bowiem inną niż działacze wizję rozwoju drużyny. Dymisja ta zapoczątkowała kolejną w historii klubu „trenerską karuzelę. W ciągu kolejnych dwóch sezonów piłkarzy Śląska prowadzili kolejno: Bogusław Wilk, Romuald Syukieowicy, Waldemar Prusik, Jan Caliński, Wiesław Wojno i Jerzy Kasalik. Rzecz jasna, tak częste zmiany trenerów nie sprzyjały stabilizacji zespołu i osiąganiu satysfakcjonujących wyników. Pierwszy sezon po powrocie do ekstraklasy był dla Śląska walką o utrzymanie, zakończoną sukcesem dopiero po wygranej w ostatniej kolejce. Niestety kolejny sezon okazał się jeszcze gorszy. Śląsk po zaledwie dwóch latach spadł z powrotem do drugiej ligi. Paradoksalnie, trener Kasalik zachował swoje stanowisko, chociaż jego poprzednicy byli dymisjonowani za znacznie mniejsze przewinienia niż degradacja. Jednakże trener Kasalik musiał odejść na początku nowego sezonu po serii kilku meczów bez zwycięstwa. Fatalny start bardzo utrudnił zadanie powrotu do ekstraklasy, czego oczekiwali klubowi działacze. Na ławce trenerskiej ponownie zasiadł Jan Caliński i pod jego wodzą piłkarze WKS skończyli rundę jesienną na czwartym miejscu z niewielką stratą do lidera.

Organizacyjny chaos czyli Śląsk Wrocław SA, MSP oraz WKS Śląsk (1997-2012)

Pod koniec 1997 r. doszło do przeobrażeń organizacyjnych klubu. Sekcja piłkarska WKS Śląsk została wydzielona z wojskowego klubu i usamodzielniona jako sportowa spółka akcyjna. Wynikało to m.in. ze zmiany przepisów, które nakładały na polskie kluby piłkarskie obowiązek przekształcenia się w spółki kapitałowe lub sportowe spółki akcyjne. Głównym udziałowcem powstałej sportowej spółki akcyjnej został były piłkarz Śląska – biznesmen Ryszard Sobiesiak. Odtąd pierwsza litera w skrócie WKS oznaczała „Wrocławski” a nie „Wojskowy”. Pod nowym szyldem Śląska Wrocław SA zaczęły występować również wszystkie drużyny młodzieżowe klubu. Stało się więc jasne, że w strukturach „Wojskowego” Śląska zabraknie sekcji piłkarskiej. Taki stan rzeczy trwał przez 4 lata. W połowie 2001 roku – ze względów finansowych – konieczna stała się kolejna reorganizacja klubu. 22 listopada 2001 roku we Wrocławiu powstało Młodzieżowe Stowarzyszenie Piłkarskie „Śląsk”. Podmiot ten, pod nadzorem Prezydenta Miasta Wrocław miał za zadanie prowadzenie wszystkich drużyn młodzieżowych Śląska Wrocław SA. W skład zarządu stowarzyszenia wchodzili Andrzej Gajos (Prezes), Tadeusz Cal (Wiceprezes), Ryszard Brzoza (Wiceprezes), Krzysztof Paluszek (Sekretarz) oraz Jan Caliński (Skarbnik). MSP działało przez 6 kolejnych lat niosąc na swoich barkach ciężar kształcenia kolejnych pokoleń piłkarzy Śląska. W 2007 roku MSP przestało w praktyce funkcjonować przekazując struktury szkółki piłkarskiej Śląska z powrotem pod skrzydła Wojskowego Klubu Sportowego. Przez kolejne dwa sezony temat szkolenia młodych wrocławskich piłkarzy wydawał się zamknięty. W związku z coraz większymi wymogami nakładanymi na polskie kluby przez PZPN stało się jednak jasne, że prędzej czy później zespoły juniorskie będą musiały zostać przeniesione w zarządzanie Śląska Wrocław SA. Pierwsze zapowiedzi o powstaniu Akademii Piłkarskiej Śląska Wrocław SA władze klubu wystosowały pod koniec 2009 roku. Jak miało się okazać kibice musieli uzbroić się w cierpliwość bowiem oczekiwanie na narodziny akademii – zamiast kilku miesięcy – trwało blisko 3 lata. Co jakiś czas mówiono o ponownym połączeniu „Wojskowych” ze Śląskiem SA ale termin był wielokrotnie odwlekany. W kolejnych latach doszło do kilku poważnych zmian. Na początku 2011 r. w struktury WKS Śląsk został wcielony młodzieżowy klub Top Talent Wrocław. Tym samym sekcja piłkarska zyskała ponad 500 młodych graczy trenujących w około 30 grupach (przede wszystkim młodszych roczników). W tym momencie WKS Śląsk stał się największym piłkarskim klubem w Polsce, zrzeszając około 1000 zawodników. W czerwcu 2012 roku dokonał się kolejny przełom i duża zmiana w strukturach piłki młodzieżowej. Śląsk Wrocław SA przejął ze struktur Wojskowego Klubu Sportowego Śląsk 125 najlepszych zawodników z roczników 1995-2005 – tworząc po latach oczekiwania – Akademię Piłkarską Śląska Wrocław. Nadchodzący sezon 2012/13 był więc pierwszym w którym zespoły Akademii Śląska oraz klubu WKS Śląsk przystąpiły do rozgrywek jako dwa oddzielne twory. Od tamtej pory po czasy teraźniejsze obie organizacje funkcjonują w symbiozie. Co roku wyróżniający się zawodnicy Wojskowego Klubu Sportowego Śląsk trafiają do Akademii Piłkarskiej Śląska Wrocław, gdzie mogą rozwijać swoje umiejętności rywalizując codziennie z najlepszymi.